Środa, 28 Czerwca 2017 - Leona, Ireneusza

STOP DOPALACZOM!!!!!!!!!!!


- Nie wiedziałem gdzie jestem, ani co się ze mną dzieje. Nie pamiętam dwóch dni - mówi Adrian, który trafił do szpitala po zażyciu dopalaczy. Podobnych osób w ciągu ostatnich pięciu miesięcy w Polsce było blisko 2,5 tys. W samym lipcu liczba ta przekroczyła 1.000! 9 z nich zmarło. Dopalacze to polska plaga.


    „Talizmany”, „cząstki boga”, „rozpałka do pieca” - pod tymi niewinnie brzmiącymi nazwami kryją się silne substancje psychoaktywne, groźne dla ludzkiego zdrowia, czyli dopalacze. Zażywających ich liczy się już w tysiącach. - Nie wiedziałem gdzie jestem, ani co się ze mną dzieje. Dopiero później, po rozmowie z lekarzem, dowiedziałem się, że gdzieś mnie w bramie znaleźli. Nie pamiętam dosłownie nic. Nie pamiętam dwóch dni - wspomina Adrian, który po zażyciu nowych narkotyków trafił do szpitala.


„Mocarz” jest 800 razy silniejszy od marihuany, a do tego o wiele tańszy.


Potrzebę nowości stawiają nad własne zdrowie
   Takie historie, jednak nie odstraszają tych, którzy po dopalacze chcą sięgnąć, spróbować czegoś nowego. - Do grupy ryzyka zaliczyć możemy młodzież ze zwiększonym zapotrzebowaniem na stymulację, która częściej eksperymentuje z różnego rodzaju substancjami, aby dostarczyć sobie silnych wrażeń. Drugą grupę stanowią osoby charakteryzujące się obniżonym nastrojem i zwiększonym lękiem, które poszukują „leku” na obniżenie napięcia - tłumaczy Katarzyna Wojciechowska. - Niepowodzenia szkolne, negatywny bilans zdarzeń życiowych, patologizujące kontakty z rówieśnikami, niski poziom autokontroli, odrzucanie obowiązujących norm i wartości, buntowniczość - to kolejne predykatory sięgania po substancje psychoaktywne - dopowiada psycholog z jarocińskiego Ośrodka Terapii Uzależnień.
   Jak dodaje Katarzyna Wojciechowska, o atrakcyjności, a co za tym idzie popularności, dopalaczy stanowi kilka czynników. Pierwszym z nich jest dostępność. Na sławę nowych narkotyków niewątpliwy wpływ ma także ich legalność. - Dopóki nie jest zbadany, nie jest określone, jaka substancja psychoaktywna znajduje się w dopalaczu i nie jest dołączona do listy substancji zakazanych teoretycznie jest on legalny - tłumaczy Katarzyna Wojciechowska. Ostatnim czynnikiem przemawiającym za dopalaczami jest ich trudna wykrywalność.
Dlatego też przed zażyciem tych środków rzadko kto zwraca uwagę na skutki swojej decyzji. Jak podkreślają ratownicy ludzie pod ich wpływem są niezwykle agresywni, dostają drgawek i duszności, mają lęki i paraliż całego ciała. Także mogą prowadzić do śmierci. - Dostałem chyba z 10 zastrzyków na uspokojenie. Ciśnienie tętnicze miałem na rozerwaniu żył. Jakoś mnie odratowali - wspomina nastolatek zatruty tą substancją Lekarze zaś podkreślają, że nowe narkotyki są dużo groźniejsze od starych, bo nie wiadomo, jak działają i jak ratować kogoś, kto padł ich ofiarą. A tych w Polsce nie brakuje. Jak podaje Państwowa Inspekcja Sanitarna w ciągu pięciu ostatnich miesięcy w takiej sytuacji znalazło się 2,5 tys. osób. W samym lipcu liczba osób, które trafiły do szpitali po zażyciu nowych narkotyków przekroczyła 1 000. Nie wszyscy jednak mieli szczęście przeżyć. 9 osób zmarło.

Problem jest, ale od dawna
   Ogólnopolskie statystyki dotyczące dopalaczy są zatrważające. Dziwią tym bardziej, gdy okazuje się, że po nowe narkotyki w większości sięgają ludzie dorośli. A przynajmniej tacy, których za dorosłych można by uważać.
Jak wynika z badań przytoczonych przez Katarzynę Wojciechowską, w Jarocinie w 2013 roku, w ramach programu „Zanim spróbujesz” anonimowo do zażywania dopalaczy przyznało się 4,3 proc. ankietowanych. - W ogólnopolskich badaniach wynik ten sięgnął 10 proc. (dane z 2011 roku). W naszych programach profilaktycznych uwzględniamy pojawiające się nowe zagrożenia, dostrzegamy potrzebę, aby na spotkaniach z młodzieżą szczególną uwagę poświęcić uświadamianiu zagrożeń jakie wynikają z zażywania dopalaczy - nadmienia psycholog jarocińskiego Ośrodka Terapii Uzależnień.

Prawo nie nadąża
   Przypomnijmy, że dopalacze w Polsce pojawiły się pięć lat temu. Od tej pory ciągle trwa walka z nimi. Nadal jednak niewystarczająco skuteczna. Dzieje się tak, ponieważ polskie prawo nie nadąża za pomysłowością producentów tych środków i szybkością rozpowszechniania ich przez dealerów. W momencie, gdy rządzący wpisują kolejne substancje na listę zakazanych i w treść tzw. „ustawy antynarkotykowej”, ich producenci tworzą kilkanaście innych. Niedawno jednak udało się ruszyć w sprawie osób, które umożliwiają kupno tych substancji. Prokuratura Generalna w ostatnim swoim raporcie informuje, że na terenie całego kraju prowadzone są 234 śledztwa w sprawie wprowadzania ich do obrotu Zarzuty dokonania przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu postawiono 104 osobom. W dokumencie prawnicy wydali także wytyczne, przy pomocy jakich paragrafów ścigać dopalacze. Tym samym policja nie będzie czekać aż znajdą się one na liście narkotyków, jak to było do tej pory.
   Mimo kilkunastu spraw w prokuraturze, służby nadal nie znalazły sposobu na ściąganie kar od sklepikarzy handlujących dopalaczami. - W zeszłym roku ich łączna wartość wyniosła 1 mln 300 tys. zł. Aktualnie jest to już 1 mln 600 zł - podaje Andrzej Trybusz, Wojewódzki Inspektor Nadzoru Sanitarnego w Poznaniu. Do kasy skarbu państwa nie wpłynęła z tego tytułu jeszcze ani złotówka. A cały czas powstają nowe firmy i otwierają się nowe sklepy z dopalaczami.

Gdzie szukać pomocy?
   Swoją walkę z dopalaczami w lipcu rozpoczął także rząd. W ogólnopolskich mediach możemy oglądać pierwsze spoty reklamujące kampanię społeczną pt. „Dopalacze kradną życie”. Nie trzeba jednak czekać na działania polityków i samemu szukać pomocy dla siebie lub bliskich nam osób. Tym bardziej, że oferuje ją wiele instytucji. Swoje bezpłatne infolinie uruchomili: Główny Inspektor Sanitarny, Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży, telefon dla rodziców i nauczycieli w sprawach bezpieczeństwa dzieci, Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka oraz oczywiście jednolity numer alarmowy obowiązujący na terenie całej Unii Europejskiej.
NATALIA PLUTA
2015-08-14 15:38 3883

Komentarze

Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz

Twój mail będzie nie widoczny.