Środa, 28 Czerwca 2017 - Leona, Ireneusza

Jarocin Festiwal 2017 - nowe informacje

Jarocin Festiwal się zmienia. Jego tegoroczna edycja będzie zupełnie inna od tego, co przez ostatnie kilka lat proponowały organizujące go agencje. -  Zależy nam na tym, aby festiwal był bardziej widoczny w mieście, odbywał się w jego centrum, był atrakcją dla jarociniaków i okazją, do zarobienia przez mieszkańców, bo wtedy pieniądze, które wydaje samorząd zostają w Jarocinie - mówi Robert Kaźmierczak, wiceburmistrz Jarocina.

2017 rok może być przełomowym dla Jarocin Festiwal. Zorganizuje go działający w strukturze Muzeum Regionalnego w Jarocinie Spichlerz Polskiego Rocka. Jedną z bardziej zaskakujących dla części bywalców „Jarocina” może się okazać prezentowana muzyka. -Program w dużym stopniu zaproponowało kilku muzyków i promotorów muzycznych, którym oddaliśmy role kuratorów czy ambasadorów „Jarocina” 2017 – mówi Sebastian Pluta, dyrektor Muzeum Regionalnego w Jarocinie. Jak zdradzają organizatorzy, będą to osoby z różnych pokoleń muzycznych.

To jednak tylko część zmian „Jarocina” - Próbujemy budować znacznie szerszą publiczność niż do tej pory. Zależy nam na tym, aby w Jarocinie, w większym stopniu pojawiała się publiczność, która dziś ma lat 18-20-25 - otwarta na to, co nowe w polskiej muzyce. Nie tylko rockowej, bo nie tylko do niej ograniczamy ten festiwal – mówi Robert Kaźmierczak, wiceburmistrz Jarocina. Jak się okazuje w tej kwestii władze miasta szykują prawdziwą rewolucję. - Na festiwalu w Jarocinie w roku 2017 pojawi się w spora ilości hip hop-u – zdradza nam wiceburmistrz Jarocina. - Dziś się okazuje, że młoda publiczność słucha hip hop-u, a z kolei młodzi artyści hip-hopowi są tymi, którzy mają najwięcej do powiedzenia w tej chwili w Polsce. „Jarocin” nie może więc nie zauważać, że młodzi ludzie w takiej formie muzycznej się wypowiadają, a inni młodzi ludzie taką formę muzyczną kupują – tłumaczy Robert Kaźmierczak. I dodaje: - Dla mnie osobiście dzisiejszy hip-hop to jest punk rock lat ’80 i tak go traktujemy na festiwalu. Przy okazji przypomnijmy, że zeszłoroczni zwycięzcy Jarocińskich Rytmów Młodych – Strażacy – to formacja… hip hop-owa. Jak ujawniają władze miasta, nie wykluczone, że na Jarocin Festiwal 2017 pojawi się też muzyka elektroniczna, czy elementy jazzu. - Bo ten festiwal nigdy nie był punkowym, a zawsze bardzo różnorodnym pod względem muzycznym. Na tym polegała jego siła – mówi Robert Kaźmierczak. Pierwszych wykonawców tegorocznego Jarocin Festiwal mamy poznać 16 lutego, na konferencji prasowej zorganizowanej w Warszawie.

Kolejną zmianą jest miejsce festiwalu. Z ul. Maratońskiej zostanie on wprowadzony do centrum miasta. - Zamierzenie jest takie, aby były dwie ważne sceny tego festiwalu. Jedna na rynku, druga w Parku Radolińskich. Miejscem działań artystycznych będą też ruiny kościoła św. Ducha – ujawnia Robert Kaźmierczak. Jak zapewnia wiceburmistrz Jarocina, nie są to jedyne miejsca, które zaistnieją podczas największej imprezy muzycznej w naszym mieście.

Skąd pomysł na, co by nie powiedzieć, dość radykalną zmianę festiwalowych przyzwyczajeń? - Przez kilka lat z rzędu zależało nam na tym, żeby festiwal był obecny w mieście, aby jego uczestnicy tworzyli atmosferę tego miasta. Wyprowadzenie festiwalu na pole przy ul. Maratońskiej natomiast skutkowało tym, że tam skupiała się cała aktywność uczestników festiwalu. Odległość zniechęcała także do udziału w wydarzeniach, które odbywały się wewnątrz miasta. Nam natomiast zależy na tym, aby uczestnicy festiwalu – kilka tysięcy ludzi – nie zostawiali pieniędzy wyłącznie u zewnętrznych organizatorów strefy gastronomicznej, tylko także w jarocińskich sklepach, restauracjach, kawiarniach… – mówi Robert Kaźmierczak. Władze miasta wychodzą także naprzeciw oczekiwaniom samych mieszkańców. - Zależy nam na tym, aby jarociniacy korzystali z festiwalu i jego atmosfery – wskazuje wiceburmistrz Jarocina. Dlatego też, wzorem roku ubiegłego, mogą oni spodziewać się biletów i karnetów w bardzo preferencyjnych cenach.

Równocześnie organizatorzy festiwalu liczą się z tym, że zaproponowane zmiany mogą nie wszystkim przypaść do gustu. To zaś odbije się na mniejszej frekwencji festiwalowiczów niż w latach ubiegłych. - Pojawianie się gwiazd światowego formatu, takich jak Slayer czy Prodigy, skutkowało tym, że traciliśmy publiczność festiwalową, czyli taką, która przyjeżdżała do Jarocina na 3-4 dni na rzecz publiczności koncertowej na 3-4 godziny, po czym – po obejrzeniu tej gwiazdy – wyjeżdżała. A nie na takiej publiczności nam zależy. Bo festiwal to przede wszystkim ludzie, który tutaj spędzają 3-4 dni – wskazuje wiceburmistrz Jarocina.

Konkursu młodych kapel, czyli Wielkopolskich Rytmów Młodych, nadal będzie ważną częścią Jarocin Festiwal. - Chcemy, żeby Jarocin odzyskiwał swoją rangę jako impreza kulturotwórcza, a nie odtwórcza, żeby się rozwijał, dlatego będziemy inwestowali nadal w Jarocińskie Rytmy Młodych – podkreśla Sebastian Pluta, dyrektor Muzeum Regionalnego w Jarocinie. Festiwal będzie wspierany medialnie m. in. przez Polskie Radio „Trójkę” i TVP 2.

Organizatorem Jarocin Festiwal 2017 są Muzeum Regionalne w Jarocinie i Spichlerz Polskiego Rocka. Produkcją wydarzenia ma się zając agencja Prestige MJM. Impreza odbędzie się w dniach 14-16 lipca. 
Źródło: foto. Sz. Gruchalski
2017-01-16 11:06 9472

Komentarze

~Al666

Demagogia totalne bzdury ten człowiek jak prezes będzie na mówił co jest dla nas lepsze jaki hip hop jaki punk co on bredzi to był festiwal muzyków rockowych a nie hip-hopowych rzygać się chce

~rotwrock

byłby to mój 8 festiwal, piszę byłby bo formuła zaproponowana przez miasto zupełnie mi nie leży, hip hop i rock nijak do siebie nie pasują, chcecie z festiwalu rockowego zrobić piknik miejski proponuję przed każdym wydarzeniem muzycznym odczytywać apel smoleński, szkoda bo festiwal w Jarocinie naprawdę fajnie się rozwijał, a włodarze miasta zafundują mu dożynki to pewne

~kaesu

Ten Festiwal ma coś czego nie ma żaden inny. I to coś trzeba szanować. Miasto wchodzi w festiwal i bardzo dobrze, ale trzeba szanować starych bywalców. Waglewscy to klimat zacny ale festiwalu nie obronią bo to muzyka dla innego klienta. Zalewski to nieporozumienie, kto to jest Zalewski? Niemen oczywiście tak, ale będzie tego słuchał w Jarocinie? Jarocin to festiwal rockowy, w sporej części punkowy. I taki musi pozostać. Jeśli dalsza lista wykonawców będzie taka jak do tej pory, tego typu, to powiem wam kto przyjedzie do Jarocina w tym roku. Przyjdą miejscowi z ciekawości, przyjedzie z tysiąc osób z bliskiej okolicy (bez nocowania) i przyjedzie kilkuset frików z kraju. Nie przyjadą tacy jak ja, a jestem regularnie od 1985 roku, nie przyjadą młodzi fani rocka bo nie mają na co i nie przyjadą hip-hopowcy bo oni nie jeżdżą. 150 zł to jest picie na pięć dni dla nich. I żeby była jasność, nie biadolę ani nie hejtuję, po prostu uważam, że tegoroczny pomysł sprowadzi festiwal do poziomu... jarocińskich rytmów młodych z lat 70-ych. lokalna, nieduża, niespójna impreza. A szkoda mi będzie jak mało komu, bo ja "jarociński" jestem od 32 lat.

~iluna5

Szczerze liczylam, ze w tym roku Jarocin bedzie wygladal podobnie jak w poprzednim, ze juz ustawili na tak wysokim poziomie poprzeczke, ze nie beda chcieli z tego rezygnowac, a tu takie wymysły? Hip hop i muzyka elektroniczna to zupelne odejscie od tradycji, ktora narodzila sie juz w latach 70 :(

~JustMe1987

Z całym szacunkiem do organizatorów ale w nos sie pocałujcie z wprowadzaniem rapu i wciaganiem na sile scen do miasta. Jak mozna odbierac ludziom mozliwosc spedzenia wspolnie imprezy na ulicy maratonskiej i polu namiotowym? Wlasnie czlowiek po to tam jechal zeby odpoczac od miasta i posluchac dobrej muzyki, pointegrowac sie ze sobie podobnymi ludzmi a nie mieszkancami Jarocina. To jest dramat jakis.. Mam wielka nadzieje ze mizerna frekwencja ktora bedzie dotyczyla tego dziwnego tworu skutecznie wybije z glowy organizatorom takie pomysly. Tymczasem w tym roku omijam to miejsce szerokim lukiem. Wstydzcie sie za to ze kojarzycie mlodych ludzi z hip hopem tylko i wylacznie.

~misiu1996

dla samych mieszkańców jarocina festival był czymś dziwnym i niepotrzebnym nie wiele osób było na tyle oswojonych z muzyką punk itp by wspominac przez rok o festivalu ,wiecej zainteresowania miały zwykłe dyskoteki ,wiem bo mieszkałem tam a i byłem uczestnikiem festivalu w latach 1983-1993,i dość obeznany z muzyką tamtych lat ,legenda polegała na tym że przyjezdni z publiczności ,muzycy i wałęsajacy się- cudaki, mieli wpływ na atmosferę tego miejsca i mimo że dom kultury to organizował to ta cała masa publiki dawała energię i z zadymami i muzyką i wakacyjnym nieróbstwem bo samo wybranie się gdzieś gdzie jest antysystemowe kilkudniowe życie było niesamowite,teraz woodstoock trochę przeją tą rolę i tam jadą tym bardziej że jest darmo ,gdyby zrobić podobnie jak za chełstowskiego to kto wie ?powielić pomysł można tylko by nie ograniczać stylów muzy cały czas w polsce jest wiele kapel grających w podobnych buntowniczych klimatach i mogących wydzierać się na politykę i inne takie to ma sens jeśli uda się zachęcić przyjezdnych że spotka ich cała masa niekonwencjonalnych stylów muzycznych i artystycznych nie poprawnych ,wywrotowych ,nawet z innych krajów ,sam pamiętam francuską punkową kapelę z małej sceny,a wygrały irokezy z beer googles bo publika szukała wizerunku ,skandalu ,na tym polegał festival w jarocinie ,fajnie było zagrać nie umiejąc grać wykrzyczeć coś tam ,lub wystąpic nie strojąc i z rozwalonym przesterem wiele osób wspomina małą scenę jako ciekawszą ale nie było by tego gdyby nie przyjezdni z całej polski no i czech -pamietam

~maro123

Kilka scen "rozrzuconych" w wielu miejscach ... daleko od pola namiotowego ... To przepis na porażkę ... W czasach kiedy istniała "mała scena" (amfiteatr) Jarocin tętnił życiem które wieczorem przenosiło się na stadion ... Kto jednak przyjedzie żeby biegać cały dzień między scenami ? Ja już na pewno nie przyjadę Festiwali z muzyką hip-hopową jest wiele - Jarocin wypełniał jakąś niszę .. tu przyjeżdżają ludzie którzy chcą słuchać starych i nowych kapel rockowych ...

~Mario

Jeśli chcecie posłuchać muzyki rockowej to w takim razie zapraszam na Red Smoke Festival. Mniejszy, ale nietuzinkowy Event. 14-16 lipca Pleszew - 15km od Jarocina

~mecenas1

Wykreślam Jarocin z festiwalowej mapy.To Punk stworzył Jarocin a nie Jarocin Punk.

~pajax

po raz drugi zabijacie kurę znoszącą złote jajka dla miasta i ludzi w nim mieszkających pytanie czy uda się za rok to odbudować ? dobra zmiana dotknęła Festiwalu

~olaff

Zapowiada się piękna i spektakularna porażka. Rozrzucone sceny, pole namiotowe pewnie jeszcze gdzieś "hen za lasem". Pomysły muzyczne typu "gramy to co wszyscy znają ale nie gwiazdy" i poszukiwanie nowych młodych talentów ... no szkoda że nowe młode talenty same sobie radzą przy pomocy internetu i domowych metoda nagraniowych. Nikt już nie zauważa że konkursy poszukujące nowych artystów już nie mają większego sensu. Na debiutantów pokroju T.love, TSA czy Armii nie ma co liczyć. Z ostatnich lat i zespołów które dostały wyróżniania ja osobiście kojarzę tylko Curly Heads i Rust - ubiegłoroczny zdaje się "Strażacy" nie porwali mnie ani trochę. Jak zobaczę w rozpisce Kult, Farben Lehre, Happysad czy Grabaża w dowolnym wcieleniu to moja noga na JF'17 nie stanie. Mimo wszystko wole ul. Maratońską i "gwiazdy" jak Five Finger Death Punch lub DOA czy Sweet Noise i Kabanos.

~jerzy jankowski

przesadzacie. hip-hop to nie tu. nie niszczcie maratońskiej. trzeba wrócić do ogrodzonego terenu po drugiej stronie Maratońskiej i dołożyć wydarzenia w mieście. Miasto OK, ale nie zamiast Maratońskiej. Recepta? proszę bardzo: Exploited, UK Subs, Armia, Kult, Strachy na Lachy, Kat, TSA i Happysad. po prostu...

~mecenas1

Mam 47 lat pierwszy raz w Jarocinie byłem w 1984 proszę nie niszczcie tego festiwalu.Błagam zastanówcie się co robicie.

~hehee

może też trzeba zrobić festiwal hip-hop ale w innym terminie, niby miasto słynie z muzyki 'rock' ale na wolnym powietrzu dla każdego anie impreza zamknięta przez 2m-we płoty. Muzyka ma łączyć nie dzielić a tu w 2k16 wszystko dla pieniędzy. Zaraz dostanę odpowiedz '' za co mieliśmy to wszystko opłacić '' , Dotacje wystarczające dostajecie ,brzemię imprezy musicie zabrać na siebie, rozumiem zapłacić za bilet ale może zebrane pieniądze przekazać na społeczność, kupić sprzęt w brakujących szkołach albo pomoc potrzebującym.

~Arkuc99

"Dla mnie osobiście dzisiejszy hip-hop to jest punk rock lat ’80 i tak go traktujemy na festiwalu." Człowieku proszę cię... opanuj się i nie pier***l głupot publicznie!

~Mario 42

Ka-ta-stro-fa!!!!!

~nieistnieje

Mam nadzieję, że chociaż ten hip-hop będzie porządny, bo tak naprawdę mało jest interesujących twórców w tym gatunku. :/ łatwo tam o banał klisze i ideową tandetę. Mam cichą nadzieję, że będzie więcej jazzu i dobrej elektroniki i może pojawi się coś ciekawego ze sceny artystycznych eksperymentów i sceny Pink Punkowej jak Niwea, BNNT...

~brzytwa

tonący brzytwy się chwyta. Za 3 lata będzie disco polo :) następna rewolucyjna zmiana formuły :) Na siłę próbowano odtworzyć coś co umarło... skutki tego było do przewidzenia. Jarocina na mapie festiwalowej nie ma i już nie będzie

~Tomasz Terka

Pan 'strażak' chyba zapomniał, że publika kazała im sp*******ć ze sceny i ich wygwizdała.

~Pan Tadeusz

Szkoda szczępić twarz. Serio to jest dramat

Hip-hop ? Dlaczego wszyscy młodzi ludzie są kojarzenia z tym że słuchają właśnie takiej muzyki. Jestem z tego przedziału wiekowego 18-25 i zawsze przybywalam na festiwal tylko i wyłącznie dla rocka. Wiele jest festiwali hip-hopowych i nikt tam rock nie pcha po co to mieszać zachowajmy tradycje.

~Strażak

Zmiany zawsze są trudne, ale wydaję mi się, że to dobrze, że miasto stara się odświeżyć festiwal. W swojej starej, punkowej formie Jarocin już dawno jest bardziej wspomnieniem niż rzeczywistym wydarzeniem, a jeśli ktoś ma prawo dokonywać zmian to właśnie muzeum i samo miasto, a nie zewnętrzna firma. Jarocin zawsze był miejscem wolności, co na początku objawiało się głównie w muzyce rockowej i punkowej, ale teraz może faktycznie hip hop dochodzi do głosu. Niemniej, wątpię w to, że festiwal zostanie zdominowany przez hip hop. Np. zwycięzcy z poprzedniego roku, Strażacy, zostali w tym artykule nazwani zespołem hip hopowym, ale kto słyszał ten wie, że to nie do końca prawda. Nawet dość wymagająca publiczność Slayera, po paru numerach zmieniła swoje nastawienie do nas. Tak do nas, bo nie będę ukrywał, że gram w Strażakach. Także myślę, że nie ma co panikować i trzeba dać festiwalowi szansę. Pozdrawiam

~comaana91

Jarocin może i nie był tylko punkowym festiwalem ale zawsze słynął jako stolica polskiego rocka! Nie zabijajcie rockowego festiwalu hip-hopem

Dodaj komentarz

Twój mail będzie nie widoczny.